Muzeum (nie) dla dzieci

Czyli rzecz o tym, jak nie należy wierzyć internetom… Ale zacznijmy od początku. Być może niektórym rodzicom wyda się to dziwne, ale nasze dzieci przepadają za zwiedzaniem miast! Ulice, uliczki, place, lodziarnie, place zabaw, fontanny, lodziarnie, zamki, mosty, lodziarnie, kasztany, parki, skwerki, lodziarnie … ach … obydwoje mogliby po miastach chodzić godzinami! Wyżej niż miasta w ich dziecięcym rankingu stoją chyba tylko muzea, dlatego też korzystamy z okazji, gdy tylko się da. Muzeum Techniki w Speyer … Czytaj dalej

Spacerem pod pomnik Germanii

Spacerem pod pomnik Germanii

Rośnie nam młody piechur! Wytrwały, silny, zainteresowany tym co dookoła i niewiele marudzący. Niespełna trzyletni zuch chłopak! Popołudniowy spacer wśród nadreńskich winnic z Rüdesheim do pomnika Germanii był dla Patryka niezamierzonym testem. Szczerze powiedziawszy, pakując się zupełnie nie pomyśleliśmy o tym, żeby spakować dla niego nosidło, bądź wózek. Wózka zresztą już od dawien dawna nie używamy, więc nic dziwnego, że wyleciał nam z głowy. Przed wyjazdem zaopatrzyliśmy się jedynie w „dopalacz”, jakim od czasu Wielkiego … Czytaj dalej

Największe ruiny

Przełom Renu zjeździliśmy wzdłuż parę razy i z perspektywy szosy znamy już całkiem dobrze wyrastające co rusz po obu brzegach rzeki zamki. Dziś, po intensywnej rowerowej sobocie, postanawiamy zrelaksować się zwiedzając jeden z zamków górujących nad przełomem Renu. Wybór pada na Burg Rheinfels, który tak naprawdę w dzisiejszych czasach z zamkiem ma już niewiele wspólnego. Jest ruiną. Za to największą ruiną zamku w Niemczech, wpisaną dodatkowo w 2002 roku na listę zabytków UNESCO. Zwiedzanie ruin … Czytaj dalej

Wspinanie nad Renem

Wiosna oficjalnie zapukała do naszych drzwi, rozpieszczając nas ciepłem, słońcem i kolorowymi kwiatami kwitnącymi w ogródkach, na skwerkach i na drzewach. Wyciągnęliśmy z piwnicy odpowiednie buty oraz lekko przykurzone nosidło i wybraliśmy się na powitanie wiosny! Niedaleko od domu, bo nad nasz ulubiony Ren. I zaledwie na jedno popołudnie, ale i tyle wystarczyło, żeby nacieszyć się piękną pogodą! Poznaliśmy kolejną z nadreńskich dróg z alpejskim charakterem – krótki, łatwy, ale ciekawy szlak z elementami via … Czytaj dalej

Z wizytą u rybek

„Koniecznie musimy wybrać się do oceanarium”, stwierdziliśmy wraz z przyjaciółmi jednego zimowego wieczora. Siedzieliśmy wtedy wpatrzeni w ich domowe akwarium i w nasze dzieciaki, które zamieszkujące owe akwarium rybki darzą wielkim, acz nieodwzajemnionym uczuciem ;) Od planów do czynów minęło parę tygodni, z pomocą przyszedł nam oczywiście wujek Google informujący, że tuż pod nosem mamy oceanarium! Trochę trudno aż było w to uwierzyć, bo co jak co, ale oceanarium kojarzyło nam się nierozerwalnie z nadmorskimi … Czytaj dalej