Idzie zima!

Zasiedzieliśmy się nad Moraine Lake zbyt długo. Na niebieskie niebo nagle zaczęły wytaczać się deszczowe chmury, a my chcieliśmy jeszcze iść na choćby jeden szlak w okolicy. Mamy chrapkę na Plain of Six Glaciers, który w zależności od kombinacji może być dość długim trekkingiem. Jednak w tych okolicznościach przyrody decydujemy się tylko na wersję najkrótszą, bez robienia pętelek i wychodzenia na punkty widokowe. Na szlak wychodzimy w miejscowości Lake Louise, przy wielgachnym hotelu, moim zdaniem … Czytaj dalej

Klasyczne piękno

Dawno temu, jeszcze w Stanach dyskutowaliśmy nad tym, jaka może być Kanada. „Myślę, że to takie klasyczne piękno – powiedział Piotrek – wysokie góry, iglaste lasy, przejrzyste jeziora…”. *** Odpoczywając w Radium zastanawiamy się, gdzie w Banff iść i co zobaczyć. Od dłuższego już czasu nie mamy ze sobą żadnego książkowego ani nawet elektronicznego przewodnika, więc stosujemy starą zasadę: koniec języka za przewodnika. Plus wujek Google. Tym właśnie sposobem dowiadujemy się o Moraine Lake – … Czytaj dalej

Autobusem na lodowiec

Pojechać, czy nie pojechać? Łamaliśmy się długo, bo to taka trochę ceprowska atrakcja. To tak jak wjechać kolejką na Kasprowy, rozejrzeć się na boki, porobić fotki i zjechać z powrotem na dół… Sam lodowiec Athabasca widać bardzo dobrze już z samego parkingu. Poza tym można podejść bliżej, ścieżką pod sam jęzor i podumać nad tym ile się w przeciągu ostatnich lat skurczył… Ale czego to ludzie nie wymyślą, żeby turyście zapewnić wrażenia i przede wszystkim … Czytaj dalej