Przez Andy

Przed nami kolejna granica. Tym razem jedziemy z Chile do Argentyny i to w scenerii piękniejszej niż sobie wyobrażaliśmy! Na wysokość 3200 metrów wyjeżdżamy drogą miliona zakrętów podziwiając zza okien autokaru niesamowicie piękne, kolorowe Andy. Przejście graniczne mieści się dopiero po stronie argentyńskiej w wielkiej hali i tam standardowo już nasze bagaże są prześwietlane, by znaleźć przemycone świadomie lub nie owoce, nabiał i ziemię. W budce celnik chilijski siedzi obok argentyńskiego, ustawiamy się więc w … Czytaj dalej