Przez kukurydzę

Wszyscy straszyli, że jak wyjedziemy z Chicago, to przez setki jak nie tysiące kilometrów nie czeka nas nic oprócz rosnącej przy drodze kukurydzy. Szczerze powiedziawszy, nie chcieliśmy w te rewelacje tak do końca uwierzyć, bo to przecież niemożliwe, żeby w Stanach nie było atrakcji za atrakcją! Ale szybko okazało się, że jednak mieli rację… i jechaliśmy tak przez kukurydzę przez jakieś trzy dni. W między czasie sami wyszukiwaliśmy sobie mniejsze lub większe atrakcje: – zboczyliśmy … Czytaj dalej