Kazimierz Dolny

Kazimierz powitał nas tłumami i zabukowanymi do maksimum hotelami. Przejechaliśmy przez miasteczko parę razy i na szczęście znaleźliśmy pokój relatywnie szybko. Była już ciemna noc, więc wypuściłam Anię na wybieg – czyli na łóżko – a Piotrek skoczył do pizzerii po pizzę. Gdy zobaczyłam jak Ania ślini się do pizzy, przekalkulowałam szybko co może się znajdować w cieście i dałam jej brzeg do ciamkania. Ku naszemu zdziwieniu wsunęła brzeg z całego jednego kawałka!!! Rankiem przywitała nas cudowna … Czytaj dalej

Sandomierz

Po wielu latach spędzonych na jeżdżeniu po Polsce, wreszcie udało nam się zawitać do dwóch miast, które od dawna nas kusiły: do Sandomierza i Kazimierza Dolnego. W Sandomierzu byłam 5 lat temu i bardzo mi się wtedy spodobał, dlatego też koniecznie chciałam wybrać się tam z Piotrkiem i Anią ;) O Kazimierzu słyszeliśmy tylko opinie, krążące niczym legendy … że jest uroczy, jedyny w swoim rodzaju i koniecznie trzeba go zobaczyć. Wpisaliśmy więc Kazimierz Dolny … Czytaj dalej

Bagry

Dzięki Ani zaczynamy zwiedzać miejsca w Krakowie, do których wcześniej nie dotarliśmy. Bagry, czyli sztuczne jeziorko powstałe w wyniku zatopnienia żwirowni, należy właśnie do takich miejsc. Latem jest to miejsce na pewno zatłoczone na maksa, ale dziś spaceruje się bardzo przyjemnie. Jesteśmy sami, jest bardzo spokojnie, trochę jakby nierzeczywiście. Jesienne słońce odbija się od tafli jeziora, bokserka rodziców, którą mamy pod opieką, biega jak nakręcona przeganiając ptaki z jednego miejsca w drugie, Ania zalicza pierwszy … Czytaj dalej

Krakowski Kazimierz

Do żydowskiej dzielnicy Krakowa – Kazimierza postanowiliśmy zajrzeć głównie ze względu na nową kładkę dla pieszych przewieszoną nad Wisłą. Kładka łączy Kazimierz z Podgórzem i jest jedną z nowszych inwestycji w Krakowie. Widzieliśmy jej budowę, oglądaliśmy na internecie zdjęcia, gdy tonęła podczas powodzi … przyszedł czas i na spacer po niej. Uśmialiśmy się, gdy jakiś koleś na brzegu Wisły opowiadał swojej dziewczynie, że „teraz już się nie lansuje w IKEI tylko na kładce” :) Tak … Czytaj dalej

Do wód !

Pierwsze wyjazdy z Anią to głównie podróże na trasie Kraków-Szczawnica. Pierwszy wyjazd do dziadków z miesięczną kruszynką nie obył się oczywiście bez przygody, czyli przebierania ubabranego bobasa na tylnym siedzeniu samochodu. Przygoda ta udowodniła tylko, że nie ma rzeczy niemożliwych i że Ania polubiła samochodowe wycieczki tak samo jak jej rodzice :) Ufff :) Szczawnica do wyjazdów z dzieckiem nadaje się idealnie, szczególnie poza sezonem. Można wybrać się na spacer wzdłuż Grajcarka, na Słowację lub … Czytaj dalej