Do wód !

2010_polska_szczawnica_01

Pierwsze wyjazdy z Anią to głównie podróże na trasie Kraków-Szczawnica. Pierwszy wyjazd do dziadków z miesięczną kruszynką nie obył się oczywiście bez przygody, czyli przebierania ubabranego bobasa na tylnym siedzeniu samochodu. Przygoda ta udowodniła tylko, że nie ma rzeczy niemożliwych i że Ania polubiła samochodowe wycieczki tak samo jak jej rodzice :) Ufff :) Szczawnica do wyjazdów z dzieckiem nadaje się idealnie, szczególnie poza sezonem. Można wybrać się na spacer wzdłuż Grajcarka, na Słowację lub … Czytaj dalej

Lanckorona

2010_polska_lanckorona_03

Miasteczko, o którym słyszeliśmy, ale nigdy tam nie zawitaliśmy za czasów bez dziecka. Chyba żal nam było cennego czasu, który spędzaliśmy w górach ;) Teraz z Anią parogodzinne zwiedzanie okolicznych miasteczek perełek jest przefajną sprawą. Wystarczy tylko zamówić sobie piękną pogodę, spakować do samochodu wózek, parę słoiczków z dzidziusiowym jedzeniem i jechać w wybranym kierunku. Parę godzin w Lanckoronie minęło nam bardzo przyjemnie. Zrobiliśmy rundkę dookoła ryneczku, podeszliśmy pod ruiny zamku, wygrzewaliśmy się w słońcu … Czytaj dalej

Wzgórza Crete

2010_wlochy_wzgorza_crete_04

Aby bez pośpiechu móc zobaczyć najpiękniejsze toskańskie widoki, postanowiliśmy zmienić kemping na taki w głębi lądu. Wybór padł na urocze miasteczko Barberino Val D’elsa, z którego to zrobiliśmy sobie jednodniową wycieczkę wśród wzgórz Crete. Wybraliśmy widokową drogę pomiędzy Sieną a Montepulciano i już na początku trasy okazało się, że to było to, po co głównie przyjechałam do Toskanii! :) Pocztówkowe widoki, smukłe cyprysy i kontrastujące z nimi ścierniska, a pomiędzy nimi wijąca się pusta, czarna … Czytaj dalej

Florencja

2010_wlochy_florencja_02

Przyszedł czas i na słynną Florencję. Przypadek chciał, że GPS zaprowadził nas na najlepszy z możliwych parkingów – pod pomnik Michała Anioła (Piazzale Michelangelo), spod którego panorama miasta wydaje się być najlepsza z możliwych :) Przede wszystkim od razu wita nas widok na niesamowitą katedrę górującą nad miastem, a gdy skierujemy wzrok w lewo zauważamy słynny most Ponte Vecchio. Te widoki to taki prawdziwy opad szczeny na dzień dobry ;)  Później już aż tak spektakularnie … Czytaj dalej

Siena

2010_wlochy_siena_05

Siena miała to nieszczęście, że pojechaliśmy do niej po San Gimignano i oczekiwaliśmy … aż ciężko powiedzieć czego oczekiwaliśmy :) A może po prostu mieliśmy zły dzień? Najpierw krążyliśmy po mieście w poszukiwaniu wolnych miejsc parkingowych. Tym przydługim krążeniem podpadliśmy Ani, bo akurat poszukiwanie wolnego miejsca wypadło w porze na mleczko, więc można się łatwo domyślić, że Aniuta mleczka się głośno domagała :) Gdy już zaparkować się udało, przeszliśmy przez mury do starego miasta i … Czytaj dalej