Siena

2010_wlochy_siena_05

Siena miała to nieszczęście, że pojechaliśmy do niej po San Gimignano i oczekiwaliśmy … aż ciężko powiedzieć czego oczekiwaliśmy :) A może po prostu mieliśmy zły dzień? Najpierw krążyliśmy po mieście w poszukiwaniu wolnych miejsc parkingowych. Tym przydługim krążeniem podpadliśmy Ani, bo akurat poszukiwanie wolnego miejsca wypadło w porze na mleczko, więc można się łatwo domyślić, że Aniuta mleczka się głośno domagała :) Gdy już zaparkować się udało, przeszliśmy przez mury do starego miasta i … Czytaj dalej

San Gimignano

2010_wlochy_san_gimigniano_01

O San Gimignano możemy śmiało powiedzieć, że spodobało nam się od pierwszego wejrzenia. Dokładnie rzecz biorąc to to pierwsze spojrzenie miało miejsce z jeszcze bardzo daleka, kiedy na horyzoncie pojawiło się wzgórze najeżone wysokimi wieżami. Później było już tylko lepiej. Spacerując zatłoczonymi uliczkami od razu odnieśliśmy wrażenie, że gdyby tak nagle wymieść tych wszystkich ludzi, a wpuścić prosiaki i konie, to San Gimignano spokojnie mogłoby służyć za tło do jakiegoś filmu o średniowieczu. Wszystkie budynki … Czytaj dalej

Krzywa wieża w Pizie

2010_wlochy_piza_01

Tego miasta nikomu reklamować nie trzeba. Jak dla nas, to jedno z tych miejsc w Toskanii, które po prostu trzeba odwiedzić. Oczywiście największą atrakcją miasta jest Krzywa Wieża, która przyciąga miliony turystów z całego świata. Niestety na samą wieżę nie weszliśmy, bo po pierwsze nie mieliśmy co zrobić z wózkiem, a po drugie okazało się, że bilet kupuje się na określoną godzinę i musielibyśmy spędzić parę godzin czekając na swoją kolej. Jak dla nas, Krzywa … Czytaj dalej

Toskańskie morze

2010_wlochy_toskanskie_morze_02

Morze i plaża nie należą chyba do największych atrybutów Toskanii i chyba dlatego tak dobrze nam się tam wypoczywało. Nie było tłumów, parasolek i leżaczków, które koniecznie trzeba na cały dzień wynająć, głośno grającej muzyki, wieloosobowych wodnych bananów, ani krążących między ludźmi sprzedawców. Za to było rozciągające się po horyzont puste morze, a za plecami las w którym można się było schować przed słońcem. Po raz pierwszy wypoczęliśmy nad morzem, pomimo że nie jesteśmy fanami … Czytaj dalej

Toskania

2010_wlochy_toskania_07

To nasze pierwsze wakacje z maluchem, na które postanowiliśmy się wybrać pomimo opinii tych „rozsądnych”, którzy z niedowierzaniem pukali się w głowę, gdy wyrabialiśmy czteromiesięcznej Ani paszport. Celem pierwszego wyjazdu miało być miejsce w Europie, bo po pierwsze na Azję zabrakło nam odwagi, a po drugie w Europie ciągle jest wiele ciekawych miejsc, których jeszcze nie widzieliśmy. Tym razem cały urlop planowaliśmy z wielką ostrożnością i (nie ma co ukrywać) z małym stresem ;) No … Czytaj dalej