Wyprawa w dżunglę

To do nas niepodobne – przyjechać nad morze i kilka dni pod rząd wybierać się  na tą samą plażę. Dlatego też jednego ranka wpadłam na genialny pomysł – okej, pójdziemy na plażę,  ale na tą, na którą najtrudniej na wyspie się dostać. Na Bottle Beach. Skusiła mnie mapa, na której droga do plaży butelkowej miała być godzinnym dreptaniem przez las, okraszonym pięknymi widokami. Piotrek się zgodził, Ania poprosiła o kask (bo była pewna, że znów … Czytaj dalej

Skuterem po wyspie

Po stałym lądzie przyszedł czas na wyspę Ko Phangan, plażowanie i nicnierobienie. Tajskie wyspy nadają się do takich celów idealnie! Co bardzo ważne to fakt, że na wyspę jest się bajecznie prosto dostać. Wystarczy tylko pozwolić się onaklejkować, a następnie wsiąść do wskazanego busa, autobusu i łodzi. Nie ma szans na to, żeby turysta podczas transferu z lądu na wyspę gdzieś się zgubił – organizacja tego typu atrakcji działa bezbłędnie. Ko Phangan jest ponoć wyspą dzikszą od … Czytaj dalej

Zatoka Phang Nga

Skorzystaliśmy z uroków podróżowania po Tajlandii i w lokalnym biurze podróży wykupiliśmy całodniową wycieczkę do zatoki Phang Nga. Z samego rana bus zabrał nas spod naszego guesthousa i wyruszyliśmy w stronę zatoki po drodze zgarniając innych uczestników. Z mapy wydawało nam się, że będzie to dość długa droga, ale okazało się, że wcale nie było aż tak daleko i już po jakiejś godzinie jazdy byliśmy na miejscu. Łódki czekały już na nas na przystani więc … Czytaj dalej

I raz, i dwa, i trzy, …i tysiąc dwieście trzydzieści siedem!

Widok błyszczącego obiektu na szczycie góry nie dawał nam spokoju. Musieliśmy zaspokoić naszą ciekawość, a przy okazji odpocząć trochę od plażowania, i wybraliśmy się zobaczyć to niezwykłe zjawisko z bliska. Szybka rundka songtaewem i już staliśmy u stóp świątyni Wat Tham Sua, zwanej także Tiger Cave Temple. Na samym dole znajduje się Jaskinia Tygrysa, ale naszym głównym celem była przecież wspinaczka na szczyt góry. Nie było to łatwe zadanie, bo po drodze trzeba było pokonać … Czytaj dalej

Plaże Krabi

Plaż w Krabi nie ma. Niby miasto otoczone jest wodą, ale raczej nie jest to morze, a tylko ujście rzeki z błotnistymi brzegami, na których zamiast ludzi wylegują się krewetki. Może właśnie dlatego Krabi jest ciche i spokojne, bez tysięcy turystów i drogich hoteli, za to z dużą ilością niedrogich guesthousów i jadłodajni. Brak plaży nie oznacza jednak, że zatrzymując się w Krabi nie ma szans na plażowanie. Wręcz przeciwnie. Dzięki temu, że nie ma … Czytaj dalej