Przeżyłem Wietnam. Poległem w Peru…

2014_peru_dwojka_01

Kiedy jeszcze nasza podróż była w powijakach, jedno z zasadniczych pytań, które nasuwało nam się za każdym razem, kiedy na chwilę zdrowy rozsądek zaczynał wychodzić na prowadzenie, było następujące. Jak jechać, żeby zajechać i się po drodze nie rozłożyć. O siebie się nie obawialiśmy, bo dorosły ma zdecydowanie wyższy próg wytrzymałości, a poza tym potrafi do pewnych tematów podejść w sposób odpowiedzialny. Ha ha. Ale tłumaczenie trzylatkowi, że ma nie wpychać brudnych paluchów do ust, … Czytaj dalej

Island hopping…

2014_peru_titicaca_19

…czyli Titicaca jeszcze raz. Tym razem po stronie peruwiańskiej, naszym zdaniem dużo ciekawszej. Jak i w boliwijskim przypadku logistyka to tutaj bułka z masłem. Znów tylko wystarczy pojawić się w porcie w Puno i wybrać najlepszą dla siebie opcję. My trochę kombinujemy i nie płyniemy jak typowy wycieczkowicz, ponieważ chcemy spać na jednej z trzcinowych, pływających wysp. Transport na dziś kupujemy u agenta numer 1, a transport na kolejne dni u agenta numer 2, więc szczerze powiedziawszy wielkiej pewności nie … Czytaj dalej

Autobusem do Peru

2014_peru_granica_01

Mamy nieodparte wrażenie, że autobusem po Ameryce Południowej podróżuje się dużo prościej niż po Polsce na przykład. Bilety można bez problemu dostać z dnia na dzień, a miejsc dla nikogo nie brakuje. Połączenie międzynarodowe? No hay problema! Przed wejściem do autokaru dostaniesz papiery graniczne do wypełnienia, zostanie sprawdzony Twój paszport, pieczątki i papiery wjazdowe. Gdy autokar już ruszy, to z kabinki kierowcy wyskoczy pan, który jest zarazem informacją turystyczną, jak i kantorem. Po nim nadchodzi … Czytaj dalej