Teleportacja?

2013_niemcy_taunus_02

Wczoraj znaleźliśmy się w miejscu, które od razu skojarzyło mi się z dzieciństwem i beztroskimi wycieczkami w góry. Przypomniały mi się czasy, kiedy to z gór wracało się z plecakiem pełnym leśnych skarbów i policzkami ubrudzonymi borówkami, które zajadaliśmy pełnymi garściami. Wtedy nie liczyły się nazwy, ani zaliczone wysokości nad poziomem morza, ale bieganie w wysokiej trawie, skakanie po pniach drzew i turlanie się po łące :) Podobnie było wczoraj. Krótki szlak po niewysokich górach … Czytaj dalej

Fraport

2013_niemcy_fraport_01

Kopnęło nas to szczęście, że zamieszkaliśmy całkiem niedaleko jednego z największych lotnisk na świecie. Wieczorne posiadówy na balkonie co chwilę umilają nam startujące w oddali samoloty, więc nie ma się co dziwić, że po jakimś czasie zaczęliśmy węszyć, jakby je tu popodglądać tak bardziej z bliska. Pierwsze próby zasięgnięcia języka wśród lokalnych znajomych spełzły na niczym. Lotnisko oczywiście każdy dobrze zna, każdy lata, wie gdzie terminale i gdzie najlepiej zaparkować. Ale żeby oglądać samoloty? Że … Czytaj dalej

Bo rowery fajne są!

2013_niemcy_rowery_01

Przeżywamy ostatnio rowerowy zachwyt! Co prawda rowery mamy już od jakiegoś czasu, ale dopiero teraz odważyliśmy się na robienie poważniejszych całodniowych wycieczek. Związane jest to oczywiście z progiem wytrzymałości i cierpliwości Ani, który w ostatnim roku zdecydowanie się polepszył :) Zeszłego lata godzina spędzona (a raczej wynegocjowana) w przyczepce to było maksimum, teraz pytania „a daleko jeszcze?” zaczynają się dopiero po dwóch ;) Tu gdzie mieszkamy niemożliwością byłoby nie jeździć rowerem. Nie dość, że można … Czytaj dalej

Droga z alpejskim charakterem

2013_niemcy_oelsberg_03

O tym, że przełom Renu lubimy, przekonaliśmy się już dawno. Można powiedzieć, że od pierwszego wejrzenia zostaliśmy fanami stromych zboczy porośniętych na przemian winnicami i skałami. Zawsze sobie myślimy, że zbiór winogron w niektórych miejscach to musi być naprawdę niezły sport wyczynowy. I właśnie w takich terenach biegną ścieżki, które dla lokalnych winiarzy są chlebem powszednim, ale dla niedzielnych turystów (takich jak my :) ) są określane jako drogi wspinaczkowe, a tablice ostrzegają o ich … Czytaj dalej

Na lotnisko! Rowerem!

2013_niemcy_lotnisko_02

Rowerowa wyprawa na lotnisko chodziła nam po głowach już od dłuższego czasu, ale zawsze coś nam wypadało. Na dziś większych planów nie mieliśmy, pogoda wydawała się być w porządku więc po długim leżeniu i zbieraniu się wreszcie wsiedliśmy na rowery. Było już południe … a przed nami w sumie 50 kilometrów do pokonania! ;) Jechaliśmy najpierw między polami z truskawkami, a później lasem. Minęliśmy zaprzyjaźnione nutrie, przejechaliśmy jeszcze parę zakrętów, omijaliśmy rowy, które jakoś dziwnie … Czytaj dalej