W jednej skarpetce … na Wysoką!

2017_polska_pieniny_wysoka_05

Co zapakować w góry do plecaka? Wiadomo że wodę, bułki i kurtkę przeciwdeszczową. Ale żeby zapasowe skarpetki??? Koniecznie! Szczególnie, gdy w drużynie mamy dziecko. Jedno, drugie, trzecie… ;)

Tegoroczny wypad na Wysoką był bardzo spontaniczny i przede wszystkim okazał się świetnym pretekstem do spotkania z Natalią, Mariuszem i Maksem – zakręconą rodziną, znaną jako The Travelling Tree, z którą spędziliśmy parę dni półtorej roku temu w Australii. Wtedy również spontanicznie i z wielkim przytupem ;)

2017_polska_pieniny_wysoka_01

Już w Australii planowaliśmy ponowne spotkanie, gdzieś na „naszych” terenach, najlepiej w „naszych” górach, bo góry to my wszyscy uwielbiamy. Gdy Natalia zaproponowała Wysoką, ucieszyłam się niezmiernie, bo Małe Pieniny uwielbiam, a szlak wiodący wzdłuż granicy chyba nigdy mi się nie znudzi. Dodatkowo po ostatnim razie, kiedy to szlak na Wysoką przeoczyłam, obiecałam sobie wrócić tam z Piotrkiem i dziećmi. Tak więc … mówisz i masz!

2017_polska_pieniny_wysoka_03

Szlak rozpoczęliśmy dość standardowo w Wąwozie Homole i ten wybór ma nierozerwalny związek z tytułową skarpetką. Dlaczego? Otóż Ania z Maksem postanowili utrudnić sobie ceprowski szlak przez Homole a to przeskakując po kamieniach, a to czołgając się po pniach drzew przerzuconych nad strumyczkiem. Bardzo szybko ich nogi zaliczyły parę bliskich spotkań z zimną wodą i mniej więcej w połowie podejścia pod Wysoką usłyszałam błagalne: „Mamo … czy dasz mi swoje skarpetki???”. Pożyczyłam więc jedną, zostawiając drugą na zapas ;)

2017_polska_pieniny_wysoka_09

Jak się później okazało, strumyczek płynący przez Homole był niczym w porównaniu z błotem, przez które przyszło się nam na koniec dnia przedzierać. Tym razem znów w pewnym momencie przeoczyliśmy drogowskazy i do Rezerwatu Biała Woda zeszliśmy nie szlakiem, a drogą służącą do zwożenia drzewa. Cóż … tak to już jest … po „swoich” górach chodzi się „na azymut” lub „na siagę”. Kto by tam sugerował się mapą czy szlakami ;)))

2017_polska_pieniny_wysoka_14

A jaka tego dnia była sama Wysoka? Cudowna, jak zwykle! Widoczność mieliśmy fantastyczną – nie mogliśmy się napatrzeć na Tatry, Pieniny, Gorce i Beskid Sądecki. Za Trzema Koronami wypatrzyliśmy nawet majestatyczny masyw Babiej Góry! Najbardziej jednak zachwycała nas jesienna aura – tylu różnokolorowych drzew już dawno nie widzieliśmy. Trzeba przyznać, że w górach jesień jest piękniejsza niż gdziekolwiek indziej!

2017_polska_pieniny_wysoka_15

Wysoka – informacje praktyczne:

Wysoka, nazywana też Wysokimi Skałkami, ma 1050 m n.p.m, jest najwyższym szczytem Pienin i jest zaliczana do Korony Gór Polski!

Na Wysoką wyjść można:

  • zielonym szlakiem z Jaworek przez Wąwóz Homole do Polany pod Wysoką, następnie szlakiem niebieskim (3,9 km, czas przejścia około 1:50 h)
  •  żółtym szlakiem z Jaworek przez Białą Wodę do Przełęczy Rozdziela, następnie szlakiem niebieskim (10 km, czas przejścia około 3:45 h)
  •  żółtym szlakiem ze Szczawnicy na Szafranówkę (lub kolejką linową na Palenicę), następnie niebieskim szlakiem wzdłuż granicy (9,3 km, czas przejścia około 3:30 h)
Otagowany , , , , , .Dodaj do zakładek permalink.

6 Komentarzy do W jednej skarpetce … na Wysoką!

  1. Natalia Tokarczyk mówi:

    Przepiękne zdjęcia i wspomnienia:) Wy to jesteście MISTRZOWIE FOTOGRAFII:)

  2. Ania mówi:

    Cudowne mikrowyprawy :) Piękne zdjęcia

  3. Bajkowe miejsce <3 tylko pozazdrościć takich wypraw :D

  4. Ann mówi:

    U mnie dzieciaki były najbardziej ucieszone i zainteresowane tabliczkami czekolady, pakowanymi na drogę ;) Mniej więcej po 15 minutach wędrówki już potrzebowały „zastrzyku energii” ;)

Odpowiedz na „Bogusława PawłowskaAnuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>