Kuba na własną rękę

Kuba przyciąga jak magnes i wiem to na pewno, że jest marzeniem wielu podróżników. Wśród tych, którzy na Kubie już byli krążą opinie: „jedź na Kubę zanim się zmieni”, albo „to już ostatni gwizdek, by odwiedzić Kubę”. Legendarna już era rodziny Castro powoli dobiega końca, Kuba zmienia się na oczach jej mieszkańców, a od niedawna, zapraszając turystów z USA, jeszcze bardziej otwiera się na świat. Wielkie resorty powstają jak grzyby po deszczu, a te już … Czytaj dalej

Kuba z dziećmi

Wyjazd na Kubę z dziećmi, to świetny pomysł na rodzinne wakacje, bowiem Kuba to nie tylko stare samochody, rum, cygara i gorąca muzyka, ale także piękne plaże, ciepła morska woda i egzotyczne kolorowe zwierzęta na każdym kroku. Czyli wakacyjny raj dla dzieci w każdym wieku! Jednak do wyjazdu na Kubę z dzieckiem trzeba się odpowiednio przygotować, ponieważ Kuba nie należy do tych najłatwiejszych krajów do podróżowania z maluchami. No chyba, że wybierzemy opcję all-inclusive, ale … Czytaj dalej

Cała prawda o Varadero

Zobaczyć Varadero, czy sobie odpuścić? Długo nie mogliśmy się zdecydować co zrobić z tym fantem podczas naszej podróży po Kubie. Z jednej strony zupełnie nie mieliśmy ochoty na wakacje w stylu all inclusive, z których słynie Varadero. Z drugiej jednak strony było nam w sam raz pod drodze do Hawany i do tego kusiła nas ponad 20-to kilometrowa plaża, podobno najpiękniejsza plaża na Kubie. W końcu zdecydowaliśmy się skonfrontować z rzeczywistością to, co o Varadero … Czytaj dalej

Jaskinie Bellamar

Plażowanie choć bywa przyjemne i relaksujące, to na dłuższą metę zupełnie nie jest dla nas. Leżenie do góry brzuchem zwyczajnie szybko nas nudzi, na szczęście nasze dzieci dbają o to, żebyśmy na plaży nie musieli leżeć. Dni spędzone na lenistwie mijają zdecydowanie zbyt szybko i zlewają się ze sobą nie pozostawiając zbyt wiele wspomnień. Dlatego też zawsze szukamy pretekstu na jakiś skok w bok. Jeśli w okolicy nie ma żadnych gór, to… może być jaskinia! A w okolicach Varadero … Czytaj dalej

Rejs na Cayo Blanco

26 lipca to na Kubie wielkie święto narodowe, Día de la Rebeldía Nacional czyli Dzień Rewolucji, jednym słowem dzień wolny od pracy. My od pracy i tak byliśmy wolni, ale ponieważ 26 lipca to także imieniny Anny, postanowiliśmy ten dzień spędzić wyjątkowo. Nie żebyśmy do imienin przywiązywali jakąś wielką wagę, bo raczej nigdy ich nie świętujemy, ale wakacje rządzą się swoimi prawami i każda okazja jest pretekstem do tego, żeby pozwolić sobie na „coś więcej”. Poza tym dopiero co … Czytaj dalej