Jeden dzień w Liechtenstein

Gdybyśmy w jakikolwiek sposób przygotowali się do zwiedzania Liechtenstein, to … najprawdopodobniej wyjechalibyśmy z niego całkowicie rozczarowani. Na nasze szczęście do Liechtenstein wjechaliśmy w porze drzemki Patryka i starym zwyczajem postanowiliśmy przejechać się jak najdalej, najbardziej krętą drogą jaką znaleźliśmy na mapie. Tym sposobem trafiliśmy w samo serce gór. Gór otulonych białą śnieżną kołderką i zatopionych w zimowym śnie, pomimo szalejącej w dolinie wiosny. Śnieg zaskoczył nas zupełnie! I nie ma co ukrywać, bardzo ucieszył, bo … Czytaj dalej

Majówka w Zurychu

Majówkowe szaleństwo ogarnia nie tylko Polaków. Tu, za Odrą, każdy długi weekend cieszy się nadzwyczajnym powodzeniem. Także ten, pierwszy długi majowy weekend, który tak szczerze powiedziawszy wcale nie jest aż taki długi, bo zaledwie trzydniowy… Ale jest. I fakt ten wykorzystać trzeba! ;) My, jak zwykle, za planowanie jakiegokolwiek wyjazdu wzięliśmy się o wiele za późno i jak to już w naszym zwyczaju leży, plany zmienialiśmy z dania na dzień – jednego dnia byliśmy przekonani … Czytaj dalej

Przehyba asfaltem

W góry z dziecięcym wózkiem? Na coś takiego tylko cepry mogą wpaść! Albo… …my :) Zwłaszcza, że w polskie góry znowu wpadliśmy na zaledwie parę chwil i jak zwykle przy takiej okazji próbowaliśmy złapać parę srok za jeden ogon. Wykorzystując jeden dzień pogody – lub raczej przerwy w spadającym z nieba deszczu, gradzie bądź śniegu – i wolne świąteczne popołudnie wypchaliśmy śpiącego w wózku Patryczka na samą Przehybę. Asfaltem, a co! ;) Przy okazji robiąc … Czytaj dalej