House sitting. Co to takiego???

2014_kanada_house_sitting_02

Idea jest prosta – house sitting to opieka nad czyimś domem w zamian za darmowy dach nad głową. Właściciel wyjeżdża na wiele tygodni czy nawet miesięcy i chce oddać swój dom w dobre ręce. Zazwyczaj zostawia w nim też swojego zwierzaka, najczęściej będzie to kot lub pies, i liczy na to, że po powrocie wszystko będzie na swoim miejscu i że zwierzak będzie wykarmiony i wybiegany. Naszym zadaniem będzie po prostu mieszkanie, tak aby dom nie sprawiał wrażenia opuszczonego, i załatwianie podstawowych spraw, takich jak odbieranie poczty czy koszenie trawnika. W zamian możemy za darmo pomieszkiwać i korzystać z wszelkich wygód jakie daje prawdziwy dom – czyli wygodne łóżko, duża kuchnia, ogródek, grill, jacuzzi, czy nawet basen! I to wszystko za darmo!

Aneta i Richard, u których zatrzymaliśmy się w Vancouver, to zawodowcy. Do Kanady przyjechali ponad rok temu i od tego czasu nie wydali na noclegi ani grosza. Do tej pory mieszkali już w wielu miejscach i zobaczyli naprawdę niezły kawałek kraju, a co najważniejsze, house sitting spodobał im się na tyle, że póki co wcale nie myślą o powrocie do Europy. Pociągnęliśmy ich trochę za język, poczytajcie!

2014_kanada_house_sitting_03

Co Wam się podoba w house sittingu?

  • darmowe noclegi w naprawdę ładnych domach – niektóre są warte miliony dolarów! Zdarza się, że właściciele zostawiają nam trochę jedzenia, a czasami nawet samochód
  • możemy się cieszyć z towarzystwa zwierząt bez konieczności ich posiadania
  • house sitting to świetna baza do zwiedzania wielu miejsc bez wydawania pieniędzy
  • poznajemy wspaniałych ludzi – właścicieli domów, ich sąsiadów i innych ludzi z okolicy. Z niektórymi nawet się zaprzyjaźniliśmy
  • nie dość, że mieszkamy za darmo, to jeszcze dostajemy upominki od właścicieli – z okazji świąt, lub gdy kończymy house-sit. Do tej pory dostaliśmy podarunki od prawie wszystkich właścicieli domów, w których mieszkaliśmy
  • nie mamy potrzeby posiadania czegokolwiek – w domach możemy korzystać z wszelkich wygód i rozrywek bez konieczności kupowania drogich sprzętów

Co Wam się podoba trochę mniej?

  • życie na walizkach, ciągłe przeprowadzki i pewien stopień niepewności – trzeba nie bać sie pakowania i rozpakowywania. Chociaż są też długoterminowe house-sity, trwające rok lub dwa, jeśli ktoś nie lubi dużo podróżować
  • czasami trzeba kosić gigantyczne trawniki, a to zabiera naprawdę dużo czasu
  • odpowiedzialność za zwierzęta – gdy coś idzie nie tak, trzeba wiedzieć co z tym zrobić. Na szczęście nigdy nie mieliśmy żadnych poważnych problemów. Tylko raz zdechła nam kura – była stara i właściciele ostrzegli nas, że to może się zdarzyć
  • ograniczony bagaż – fajnie byłoby mieć własne rowery lub narty, ale trudno byłoby to wszystko ze sobą wozić
  • czasami przywiązujemy się do zwięrząt, którymi się opiekujemy i później za nimi tęsknimy!

Który zwierzak najbardziej utkwił Wam w pamięci?

Raz opiekowaliśmy się dwoma małymi psami, oba były kochane, ale przywiązaliśmy się szczególnie do jednego z nich – Coco. Ten psiak był bardziej jak kot, który bez przerwy siada na kolanach. Kiedy wychodziliśmy z domu nawet na godzinę, po powrocie Coco skakał na nasz widok i zachowywał się jak najszczęśliwsze zwierzę na ziemi. Potrafił nawet tańczyć! Bardzo za nim tęsknimy i nawet płakałam jak bóbr, kiedy musieliśmy opuścić ten dom.

Innym razem opiekowaliśmy się czterema kotami i dwa z nich bardzo lubiły wzajemne pieszczoty…

2014_kanada_house_sitting_04

Najważniejsza sprawa. Jak załapać się na pierwszy house sitting?

  • zaopiekuj się domem przyjaciół, lub kogoś z rodziny – można w ten sposób zdobyć doświadczenie i cenne referencje, o które pytają właściciele
  • utwórz mocny profil na kilku portalach house-sittingowych
  • aplikuj na wiele house-sitów jednocześnie i cierpliwie czekaj. Najlepiej zacznij od tych mniej popularnych – w odległych lokalizacjach, lub z wieloma zwierzętami, wtedy konkurencja jest zdecydowanie mniejsza i łatwiej dostać dom do opieki. Jak już zdobędziesz doświadczenie i dobre referencje, wtedy możesz ubiegać się o najlepsze oferty!
  • zawsze staraj się rozmawiać przez Skype z właścicielami, zanim podejmiesz ostateczną decyzję. Tobie też musi się spodobać dom, w którym będziesz miał zamieszkać

House sitting działa na całym świecie. Poniżej znajdziecie najpopularniejsze portale z ofertami, członkowstwo to wydatek kilkudziesięciu dolarów rocznie.

2014_kanada_house_sitting_01

PS: Richard, dziękujemy za zdjęcia :)

Otagowany , .Dodaj do zakładek permalink.

12 Komentarzy do House sitting. Co to takiego???

  1. Marlena mówi:

    Wow super sprawa. Często zdarzają się takie osoby którym trzeba domu popilnować? Inna sprawa to jakie ogromne zaufanie muszą mieć Ci ludzie, że zostawiąją obcym cał← dobytek

    • Domi mówi:

      W Kanadzie jest całe mnóstwo takich ofert. Ponoć tam wynika to z faktu, że ubezpieczony dom nie może stać pusty dłużej niż parę dni … Nasi przyjaciele nie mają w ogóle problemu z kolejnym house sittem. Możnaby wręcz powiedzieć, że teraz już sami wybierają dom i zwierzęta, które im najbardziej odpowiadają.

      W Europie też jest takich domów do opieki całkiem sporo – szczególnie teraz, w okresie świątecznym. Zajrzyj sobie na te stronki :) Oglądanie dostępnych ofert nie kosztuje :)

  2. Ok, czy mogę porównać to do Couchsurfingu, to znaczy czy takie samo podejście w kwestii zaufania? Podoba mi suę taka opcja, pzeniosłabym się do takiej Lizbony na przykład i przez miesiąc pisałabym książkę patrząc na rybki i psa.

    • Domi mówi:

      Wiola, wydaje mi się, że przy house sittingu zaufanie musi być dużo większe. W końcu zostawiasz komuś na dłuższy czas całą swoją chałupę i ukochanego zwierzaka :)
      Sprawdź koniecznie podane przez nas linki – może znajdziesz jakiś dom w Europie do popilnowania? We Francji i Anglii bywa dużo ofert, ale kto wie? W Portugalii może też się coś trafi:D

  3. Mega ciekawy sposób na podróże! Zawsze wydawało mi się, że talkie rozwiązania są tylko w amerykańskich filmach. :P a tu taka niespodzianka! ;-)

  4. Jowita mówi:

    To jest bardzo dobry pomysł ten house-sitting szkoda jedynie, że tam gdzie nas ciągnie najbardziej, czyli do Azji, nie jest popularny.

  5. Koralina mówi:

    Fajna opcja, z CS’u korzystamy, ale to faktycznie co innego i dla ludzi, którzy lubią zwierzaki:) Fajnie byłoby kiedyś spróbować:)

  6. Czytałam wcześniej o houssittingu. Poważnie to rozważaliśmy swego czasu w podróży. Niestety nie udało się. Ale chcemy to jeszcze kiedyś zrobić :)

    • Domi mówi:

      My też myśleliśmy o tym, żeby w podróży zatrzymać się na dłużej w jakimś miejscu i spróbować house sittingu … ale okazało się, że mamy za mało czasu, żeby zakotwiczyć się w jednym miejscu na cały miesiąc :) Może jeszcze kiedyś spróbujemy. Choć póki co wydaje się taki plan zupełnie nierealny. Ale kto wie, kto wie :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>