Rysunki z kosmosu

2014_peru_nazca_07

Lot nad płaskowyżem Nazca miał być dramatycznym przeżyciem zupełnie niewartym wydanych pieniędzy. Rzekomo samoloty latają stare i często się rozbijają, piloci są niekompetentni, śniadanie miało zostać kilkukrotnie zwrócone i co gorsza malunków miało w ogóle nie być widać. Mimo wszystko powiedzieliśmy sobie: raz kozie śmierć! i bez dłuższego zastanawiania się podjechaliśmy na lotnisko i kupiliśmy trzy bilety u polecanej firmy. Godzinę później siedzieliśmy już w samolocie. Ku naszemu wielkiemu zdziwieniu było zupełnie odwrotnie niż się … Czytaj dalej

Święta dolina Inków

2014_peru_urubamba_15

Bo pomiędzy Cusco a Machu Picchu też coś jest i szkoda byłoby to coś zupełnie ominąć. Nie dość że tu krajobrazowo pięknie, to jeszcze historycznie całkiem ciekawie. No i przede wszystkim przyjemnie ciepło!!! Zasiadamy więc na godzinę na rynku w Ollantaytambo i wystawiamy buźki do słońca, jedziemy do kolorowej kopalni soli, gdzie gołymi rękami urabia się sól. Krążymy po lądowisku UFO oraz zatrzymujemy się na kurację w Urubambie. Tam też jemy pierwszy dobry peruwiański posiłek, … Czytaj dalej

Macie piciu?

2014_peru_machu_picchu_01

Sprzedam Wam historyjkę wymyśloną przez Szymona, która nie dość że nas wszystkich bardzo rozśmieszyła, to jeszcze chodziła mi cały czas po głowie, gdy deptaliśmy po Machu Picchu. Otóż dawno, dawno temu dwóch gringosów zapuściło się głęboko w peruwiańskie lasy i błąkając się od góry do góry zgubili drogę. Po wielu dniach skończyły się im zapasy jedzenia i wody i gdy bardzo spragnieni wreszcie wydrapali się na górę i zobaczyli wielkie kamienne miasto, to spotkawszy starego … Czytaj dalej

Przeżyłem Wietnam. Poległem w Peru…

2014_peru_dwojka_01

Kiedy jeszcze nasza podróż była w powijakach, jedno z zasadniczych pytań, które nasuwało nam się za każdym razem, kiedy na chwilę zdrowy rozsądek zaczynał wychodzić na prowadzenie, było następujące. Jak jechać, żeby zajechać i się po drodze nie rozłożyć. O siebie się nie obawialiśmy, bo dorosły ma zdecydowanie wyższy próg wytrzymałości, a poza tym potrafi do pewnych tematów podejść w sposób odpowiedzialny. Ha ha. Ale tłumaczenie trzylatkowi, że ma nie wpychać brudnych paluchów do ust, … Czytaj dalej

Island hopping…

2014_peru_titicaca_19

…czyli Titicaca jeszcze raz. Tym razem po stronie peruwiańskiej, naszym zdaniem dużo ciekawszej. Jak i w boliwijskim przypadku logistyka to tutaj bułka z masłem. Znów tylko wystarczy pojawić się w porcie w Puno i wybrać najlepszą dla siebie opcję. My trochę kombinujemy i nie płyniemy jak typowy wycieczkowicz, ponieważ chcemy spać na jednej z trzcinowych, pływających wysp. Transport na dziś kupujemy u agenta numer 1, a transport na kolejne dni u agenta numer 2, więc szczerze powiedziawszy wielkiej pewności nie … Czytaj dalej