Parcie na szkło

2014_usa_chicago_downtown_09

Przyznajemy się wszem i wobec – mamy wielkie parcie na szkło! Gdy tylko w okolicy pojawiają się wielkie szklane drapacze chmur, to biegniemy w ich kierunku co sił w nogach. Lubimy plątać się między wieżowcami i podglądać pracujących korpoludków, panów spacerujących w eleganckich garniturach i panie na niebotycznie wysokich obcasach biegnące w pośpiechu na lunch. Lubimy te spacery szczególnie wtedy, gdy sami jesteśmy na wakacjach ;) Szczególną sympatią darzymy za to te miasta, w których … Czytaj dalej

Nareszcie :)

2014_usa_chicago_01

No i jesteśmy!!! Wreszcie po latach tęsknoty znów jesteśmy w Stanach, dla których pięć lat temu kompletnie straciliśmy głowy ;) Nie ma co ukrywać, że ta wizyta to dla nas taka wakacyjna wisienka na torcie, etap bez którego nie wyobrażaliśmy sobie podróży dookoła świata i na który mniej lub więcej czekaliśmy w ciągu ostatnich 10 miesięcy. Im bliżej Stanów byliśmy, tym bardziej rosły i emocje … i niepokój. Niepokój związany tylko i wyłącznie z tym, … Czytaj dalej

Tanio… Taniej… SPIRIT

2014_usa_spirit_01

Co to ma być? Tym klaustrofobicznym, podmiejskim przystankiem autobusowym mamy lecieć do Ameryki??? Ja wiem, że z premedytacją kupiliśmy nieprzyzwoicie wręcz tanie bilety i to od podejrzanie wyglądającej ultra taniej linii lotniczej o najgorszych opiniach na Internecie, której istnienia nie do końca byliśmy pewni i do samego dnia wylotu chodziło nam po głowach, że może jednak zostaliśmy nabici w butelkę. A jednak – Airbus A319 z krwi i kości został podstawiony, a my powoli zajmowaliśmy … Czytaj dalej

Galapagos dla ubogich

2014_peru_ballestas_15

… albo dla tych, którym póki co do Ekwadoru zupełnie nie po drodze. Czyli dla nas, bo do opuszczenia Ameryki Południowej zostało nam zaledwie parę dni. Ten czas postanawiamy spędzić na plaży w Paracas, głównie na słodkim nicnierobieniu. Plany początkowo mamy dość intensywne, a kończy się na niewychodzeniu z łóżka, kibicowaniu i oglądaniu „Było sobie życie”, które wciąga nie tylko Anię. Z łóżka wychodzimy głównie do lokalnej knajpki na rybę i ceviche, które uzależnia nas … Czytaj dalej

Wielka Piaskownica

2014_peru_huacachina_01

Kiedyś, ba nawet wcale nie tak dawno temu, gdy jechaliśmy z punktu A do B to wcześniej musieliśmy mieć rozeznane wszystkie opcje. Autobusy, pociągi, taksówki, godziny odjazdów, adresy przystanków, nazwy głównych przewoźników itp. Już po kilku miesiącach życia w drodze i nabraniu przekonania, że choćby nie wiem co, to z punktu A do B i tak dotrzemy, przestaliśmy się tymi szczegółami  tak bardzo przejmować. Ostatnio coraz częściej postępujemy tak jak dziś: mniej więcej w godzinie … Czytaj dalej