Wielkie głowy

2014_usa_rushmore_07

Przez lata widziało się mnóstwo zdjęć przedstawiających wyrzeźbione w skale głowy czterech amerykańskich prezydentów i wyrósł człowiek w przekonaniu, że głowy te wykute są w samotnej skale gdzieś pośrodku pustyni. Na sąsiadującej skale miała się znajdować nieskończona jeszcze rzeźba Indianina na koniu. Oprócz tego dookoła miał być tylko piach i nic więcej. Wielkie było nasze zdziwienie, gdy wjechaliśmy krętą drogą pomiędzy zielone górki i spomiędzy drzew wypatrywaliśmy słynnego Mt. Rushmore. Poszukiwania do najtrudniejszych nie należały, … Czytaj dalej

Minuteman

2014_usa_minuteman_01

Zimna wojna. Kiedyś temat bardzo gorący, do dziś już chyba trochę wystygnął. Z grubsza wiadomo, o co chodzi. Z jednej strony USA, z drugiej CCCP. Dwa nastroszone koguty, pierze jeszcze nie leci, ale oba ostrzą pazury i wypinają klaty do przodu, żeby pokazać, który silniejszy.  Kiedy wjechaliśmy do Południowej Dakoty, w pewnym momencie rzucił się nam w oczy napis: Minuteman Missile. Z początku nie za bardzo wiedzieliśmy o co chodzi, ale dzięki wrodzonej ciekawości trafiliśmy … Czytaj dalej

Złe ziemie

2014_usa_badlands_14

USA to nasz wakacyjny raj. Dlaczego? Głównie ze względu na amerykańskie Parki Narodowe! To właśnie niesamowite krajobrazy, ogromne przestrzenie i nieograniczona wręcz możliwość spędzania czasu na świeżym powietrzu i to 24 godziny na dobę zawładnęła naszymi sercami już kilka lat temu, kiedy przyjechaliśmy do USA po raz pierwszy. Parki w Stanach są jedyne w swoim rodzaju i przede wszystkim są ogromne! Czasami przez park można jechać parę ładnych godzin, by przejechać z jednego końca na … Czytaj dalej

Przez kukurydzę

2014_usa_kukurydza_01

Wszyscy straszyli, że jak wyjedziemy z Chicago, to przez setki jak nie tysiące kilometrów nie czeka nas nic oprócz rosnącej przy drodze kukurydzy. Szczerze powiedziawszy, nie chcieliśmy w te rewelacje tak do końca uwierzyć, bo to przecież niemożliwe, żeby w Stanach nie było atrakcji za atrakcją! Ale szybko okazało się, że jednak mieli rację… i jechaliśmy tak przez kukurydzę przez jakieś trzy dni. W między czasie sami wyszukiwaliśmy sobie mniejsze lub większe atrakcje: – zboczyliśmy … Czytaj dalej

Pierwsze koty za płoty

2014_usa_devils_lake_08

Po tygodniu domowego zasiedzenia żegnamy się i wyjeżdżamy z miasta. Jest już późne popołudnie, a my chyba zupełnie zapomnieliśmy o regułach rządzących dużymi miastami – popołudnie jednoznacznie oznacza korek …  No nic, swoje trzeba odstać. Wpasowujemy się więc grzecznie pomiędzy samochody i stajemy na dłuższą chwilę w korku. Po drodze zahaczamy jeszcze o dwa sklepy uzupełniając braki w zaopatrzeniu. Patrząc na zapchany po sam dach samochód aż trudno uwierzyć, że jakiekolwiek braki możemy mieć, a … Czytaj dalej