Chcemy jeszcze!

2014_nz_cape_farewell_03

Ten właśnie stan towarzyszył nam niemal cały czas na południowej wyspie. Zazwyczaj przyjeżdżaliśmy gdzieś i już po pięciu minutach żal nam było, że nie możemy tam zostać na dużo dłużej. Chciałoby się godzinami krążyć po okolicy, wjechać w każdą szutrową drogę, czy poleżeć cały dzień nad krystalicznie czystym jeziorem… Podobnie było z Cape Farewell, miejscem które początkowo przyciągnęło nas tylko dlatego, że jest najbardziej na północ wysuniętym krańcem wyspy, do tego zakończonym długim piaszczystym półwyspem … Czytaj dalej

Lodowce

2014_nz_lodowce_01

Krótki rzut oka na Alpy Południowe zaowocował tym, że chcieliśmy jak najszybciej przedostać się na zachodnie wybrzeże i obejrzeć góry od drugiej strony. Niecierpliwie czekaliśmy na widoki … i niestety szybko się rozczarowaliśmy… Bo słynne dwa lodowce spływające dolinami nie zrobiły na nas większego wrażenia. W pierwszy dzień zaczęliśmy od lodowca Fox, który mieliśmy praktycznie na wyciągnięcie ręki. Z punktu widokowego oglądaliśmy sobie jedną z grup chodzącą po lodowcu i zgłębiającą go z bliska. Wcześniej … Czytaj dalej

Góra Kapitana Hooka

2014_nz_mount_cook_13

Najwyższa góra Nowej Zelandii wyrasta wprost z jeziora, na którym dryfują wielkie bryły lodu oderwane od lodowca. A na brzegu tego jeziora stoimy my, na wyciągnięcie ręki mając zarówno ten topniejący lód jak i Mount Cook i nie możemy się napatrzeć! Przed nami roztacza się jeden z najpiękniejszych widoków w Nowej Zelandii, a może nawet jeden z najpiękniejszych w ogóle?! Za nami przyjemny widokowy szlak przez Hooker Valley, który praktycznie cały Ania przeszła o własnych … Czytaj dalej

W sercu fiordów

2014_nz_milford_sound_02

Z żalem opuszczamy piękne i dzikie południowe wybrzeże i kierujemy się do Fiordland. Humory szybko się nam poprawiają, gdy widzimy przed sobą góry. Wjeżdżamy w nie i nacieszyć się nie możemy, bo do tej pory Fiordland kojarzył się nam z mgłą, deszczem i ogólnie rzecz biorąc dupówą, a to co widzimy, to niebieskie czyste niebo i rysujące się przed nami piękne góry! Szybko mijamy miejscowość Te Anau i jadąc w stronę Milford Sound planujemy, że … Czytaj dalej

Koniec Świata

2014_nz_koniec_swiata_02

Za nami znów wiele kilometrów wijącej się szutrowej drogi, niebo zachmurzone, wieje i trochę kropi. Docieramy na koniec drogi na zupełnym pustkowiu i stajemy przed lichą bramą, za którą widać tylko łąkę, przez którą wiedzie ścieżka na sam koniec mapy! Wygląda intrygująco, oprócz nas nie ma tam nikogo, więc ruszamy na przełaj w stronę oceanu. Po dwudziestu minutach docieramy do wysokich klifów zawieszonych nad kotłującą się wodą, stajemy na brzegu jednego z nich i patrzymy … Czytaj dalej