Tunele Cu Chi

2014_wietnam_cu_chi_02

Mieliśmy więcej tego nie robić, a jednak… spacerowaliśmy sobie ulicą i mimowolnie natknęliśmy się na lokalne biuro podróży z wystawionym na chodnik szyldem, na którym wyłowiliśmy napis Cu Chi. Przechodziliśmy dzień wcześniej obok kilku podobnych biur, ale tym razem pomyśleliśmy, że może by jednak wejść i zapytać o szczegóły. Parę minut później mieliśmy już wykupioną wycieczkę :) Chodzi o tunele wykorzystywane przez żołnierzy wietnamskich podczas wojny. To była jedna z tych rzeczy, które chcieliśmy w … Czytaj dalej

Trzy dni w Sajgonie

2014_wietnam_sajgon_01

Czyli o jakieś dwa dni za dużo ;) Bo Ho Chi Minh City, nadal przez wszystkich po staremu nazywany Sajgonem, jest po prostu zwykłym wielkim miastem, które spomiędzy innych wyróżnia się chyba jedynie niesamowicie dużą ilością skuterów. Przechodzenie przez ulicę jest niezłym wyzwaniem i przypomina grę w żabkę na Commodore, ale po paru miesiącach spędzonych w Azji ruch uliczny w Sajgonie to już dla nas nie taki sajgon jakiego się spodziewaliśmy ;) Tak czy owak … Czytaj dalej

Delta Mekongu

2014_wietnam_mekong_01

Deltę Mekongu najpierw mamy przyjemność oglądać z okien autobusów i miejsce to z poziomu ulicy zupełnie nas nie zachwyca. Duże miasta wydają się nie kończyć, za ich przedmieściami zaczynają się mniejsze miasteczka, zaraz później wioski, wioseczki… Jest tłoczno, głośno, cały świat przykryty jest warstewką pyłu i jedynie raz na czas cieszy oczy malutkie soczyście zielone pole ryżowe. Od czasu do czasu przejeżdżamy mostem nad węższą lub szerszą rzeką i tak szczerze powiedziawszy zastanawiamy się, gdzie … Czytaj dalej

Goood Morning Vietnam!

2014_wietnam_ha_tien_08

Oj, ciężko wyruszyć w dalszą drogę po tygodniowym leżeniu. Niby wstąpiły w nas nowe siły i nawet wróciliśmy do pierwotnego planu „zwiedzamy” zamiast „plażujemy”, a jednak spręża brakuje… Na szczęście tryb wakacyjny ciągle jest włączony więc powoli wracamy do siebie. Lądujemy w Kep i ruszamy w dalszą drogę. Do Wietnamu! Do granicy docieramy busem, ale samo przejście przekraczamy na piechotę, w sumie szybko. Ani znów humor zaczynają psuć macające ją baby. W sumie to bardzo … Czytaj dalej

Wakacje od wakacji

2014_kambodza_rabbit_island_03

Dzień 1. Lądujemy na samym środku plaży. Z łódki wyskakujemy z całym dobytkiem prosto do wody, krótkie spojrzenie na okolicę i od razu w prawo zwrot do polecanych bungalowów. Zrzucamy plecaki, wskakujemy w stroje i biegniemy prosto do morza! Bijemy pianę na spokojnej wodzie i dopiero po chwili orientujemy się, że jesteśmy sami! Garstka pozostałych wyspiarzy leży pod palmami sącząc napoje chłodzące. Chwilę później robimy już dokładnie to samo. Przywłaszczamy sobie kawałek plaży i już … Czytaj dalej