Zdobywamy Bromo

2013_indonezja_bromo_07

Po pełnym przygód wieczorze budzimy się dość późno i jako ostatni zjadamy śniadanie. Wystarcza nam jednak tylko jeden rzut oka w stronę Bromo i Morza Piasków, żeby zakochać się w tym surowym wulkanicznym krajobrazie. Parę razy wyrywa mi się nawet: „Popatrz jak tu cudownie, jak w Stanach!” – co jest największym z możliwych komplementów;) Jakiś czas później cała nasza trójka podąża już w stronę Morza Piasków, czyli pustyni u stóp Bromo. Gdy tylko docieramy do … Czytaj dalej

Indonezyjskie hieny

Do tej pory na swojej drodze spotykaliśmy dwa rodzaje ludzi. Tych życzliwych, uśmiechających się na nasz widok i chętnie podających pomocną i zupełnie bezinteresowną dłoń, wskazujących właściwą drogę i po prostu pozwalających cieszyć się wakacjami. Oraz tych, którzy szybko podbiegają w naszą stronę tylko po to, żeby coś opchnąć, wcisnąć jakąś wycieczkę czy super kieckę i którzy wcale nie są zainteresowani naszymi osobami, ale raczej zawartością naszego portfela. Ale nawet Ci drudzy zazwyczaj uśmiechają się … Czytaj dalej

Leniwa Dżogdża

2013_indonezja_yogya_12

Tydzień w Yogyakarcie, przez mieszkańców nazywanej w skrócie Dżogdża, minął nam bardzo leniwie. Wypoczywaliśmy na zacienionym tarasie, w hoteliku małym ale umożliwiającym Ani pobieganie, zabawę w chowanego, zbieranie kwiatów czy nawet zamiatanie ogrodu i naszego tarasiku ;) Objadaliśmy się też przepysznym jedzeniem i owocami, których w Indonezji w porównaniu do Nepalu jest całe mnóstwo :) Pozwiedzaliśmy też trochę okolicę,  ale zrobiliśmy to bardzo selektywnie ;) Najpierw wybraliśmy się publicznym transportem do największej buddyjskiej świątyni Borobudur. … Czytaj dalej

Droga z Nepalu do Indonezji

2013_nepal_indonezja_02

Wcześnie rano budzimy się jeszcze w Pokharze, kończymy pakowanie i chwilę później mkniemy na lotnisko. Żegnają nas niebieskie niebo i piękne białe pasmo Annapurny. Takich widoków nie mieliśmy żadnego dnia! Lotnisko w Pokharze jest małe, trochę jak z PRLowskich filmów:) Kontrola osobista za kwiecistą zasłonką – panie na lewo a panowie na prawo – bije na głowę wszystko:) Chwila czekania i już biegniemy z Anią przez płytę lotniska, by zająć w małym samolociku VIPowskie miejsca, … Czytaj dalej