Fraport

Kopnęło nas to szczęście, że zamieszkaliśmy całkiem niedaleko jednego z największych lotnisk na świecie. Wieczorne posiadówy na balkonie co chwilę umilają nam startujące w oddali samoloty, więc nie ma się co dziwić, że po jakimś czasie zaczęliśmy węszyć, jakby je tu popodglądać tak bardziej z bliska. Pierwsze próby zasięgnięcia języka wśród lokalnych znajomych spełzły na niczym. Lotnisko oczywiście każdy dobrze zna, każdy lata, wie gdzie terminale i gdzie najlepiej zaparkować. Ale żeby oglądać samoloty? Że … Czytaj dalej

Emiraty w Londynie

Tym razem bez dziewczyn, ale za to w doborowym towarzystwie kolegi z biurka obok :) Moje ostatnie wyjazdy do Londynu to wycieczki sponsorowane przez chlebodawcę, mające na celu domykanie projektu i pracę od świtu do zmierzchu i vice versa ;) Jak to w takich sytuacjach bywa, czasu na zwiedzanie okolicy nie ma za wiele, a i po całym dniu człowiek głównie potrzebuje uzupełnić płyny w najbliższym pubie… Żeby jednak nie było, że samą pracą człowiek … Czytaj dalej

Bo rowery fajne są!

Przeżywamy ostatnio rowerowy zachwyt! Co prawda rowery mamy już od jakiegoś czasu, ale dopiero teraz odważyliśmy się na robienie poważniejszych całodniowych wycieczek. Związane jest to oczywiście z progiem wytrzymałości i cierpliwości Ani, który w ostatnim roku zdecydowanie się polepszył :) Zeszłego lata godzina spędzona (a raczej wynegocjowana) w przyczepce to było maksimum, teraz pytania „a daleko jeszcze?” zaczynają się dopiero po dwóch ;) Tu gdzie mieszkamy niemożliwością byłoby nie jeździć rowerem. Nie dość, że można … Czytaj dalej