Rowerem po Poczdamie

Poczdam to miasto, które było ostatnim punktem na naszej majówkowej trasie. Poczdam spodobał nam się od pierwszego wejrzenia, bo od początku wydawał nam się bardziej swojski niż miasta „jak z klocków Lego” w zachodnich Niemczech ;) Zwiedzanie Poczdamu rozpoczęliśmy od wizyty w wypożyczalni rowerów i zaopatrzeni w rowery, fotelik i kask dla Ani ruszyliśmy na podbój! Zwiedzanie miasta z perspektywy siodełka to naprawdę świetne rozwiązanie – w jeden dzień zobaczyliśmy sporo atrakcji, zatrzymywaliśmy się gdzie … Czytaj dalej

Miasto murem podzielone

Dopiero co przyjechaliśmy do Polski, a już trzeba wracać. A właśnie pogoda zaczęła się wyrabiać… Niestety urlop krótki, nie pozostało nam więc nic innego jak tylko spakować walizki i ruszyć w drogę powrotną. Tym razem już nie przez Czechy, ale dla odmiany prosto na zachód autostradą A4 i dalej w kierunku Berlina. Ale zanim wkroczyliśmy do stolicy, objechaliśmy ją dokładnie dookoła i dotarliśmy do Poczdamu, gdzie zostaliśmy przygarnięci pod rodzinny dach :) Następnego dnia zapakowaliśmy … Czytaj dalej

Fortepianista

Pochwalę się, a co! :) W krakowskim klubie zawisło na ścianie moje zdjęcie z Kazimierza! :))) Zdjęcie „fortepianisty” wyszukała w sieci, obrobiła i wydrukowała na płótnie krakowska architektka Sylwia. Gdy już było pewne, że fotka zawiśnie w knajpce, to trzymałam mocno kciuki, żeby pojawiła się przed naszym majowym przyjazdem do Polski. Na szczęście się udało i nasza wizyta w Hamsie na Kazimierzu była obowiązkowym punktem programu :) Wybraliśmy się więc jednego dnia na pyszną kawę … Czytaj dalej

Wspomnienia z Pienin

Jadąc do Polski trudno nam jest nie zajrzeć w nasze ulubione góry. No bo jak to być tak blisko i nie odwiedzić znajomych kątów? Nie zapalić ogniska z ukochaną babcią i dziadziem? Nie wybrać się na górski szlak? No nie da się i już! ;) Tegoroczną wizytę w Pieninach Ania bardzo dobrze pamięta a po powrocie wspomnienia wymalowała farbami. Na jej obrazie są Trzy Korony i góra z królewną; góral na tratwie tuż koło roześmianego … Czytaj dalej

Zejście smoka

„Wiesz dziadkuuu … widziałam dziś zamek smoka! I byłam w jaskini smoka! Ten smok żył pod zamkiem w jaskini i zjadał klólewny i balanki. Aż przyszedł szewczyk i podłożył takiego nieprawdziwego balanka napełnionego samymi ostrymi rzeczami: muuuusztardą, ciosnkiem, chrzaaaanem, keciupem OSTRYM, papryczkami, tabaskooo i gwoździami. Smok rano obudził się głodny i połknął tego nieprawdziwego baranka! I smoka piekło w brzuchu. Więc poszedł nad Wisłę i pił i pił i pił i pił i pił i … Czytaj dalej