Jesienne winogrona

2012_niemcy_heppenheim_jesien_02

Ubiegła niedziela była tak długa jak dwa lub nawet trzy dni – tak to bywa, gdy jednego dnia zmieniają się nie tylko miejsca do spacerowania, ale również … pory roku ;) Pół godziny po zimowym lepieniu bałwanów w pagórach Odenwaldu zaliczyliśmy przepiękną, kolorową i smaczną jesień w winnicach w Heppenheim, w których ostatnio byliśmy wiosną. Jeszcze nie przyzwyczaiłam się do faktu, że w okolicy jest aż tyle tego winnego dobra, więc znów chodziłam pomiędzy krzaczkami … Czytaj dalej

Pierwszy śnieg

2012_niemcy_odenwald_05

W sobotę rano padał śnieg, a po południu zamienił się już w deszcz. Bylibyśmy o tym śniegu zapomnieli, gdyby nie Ania siedząca cały wieczór w oknie i wypatrująca Mikołaja. Niedziela rano przywitała nas piękną pogodą i pakując się na zaplanowaną wycieczkę „w kamury”, czyli Felsenmeer,  non stop wyjaśnialiśmy Ani, że ten wczorajszy śnieg to tylko przypadek i że jeszcze przez długi czas nie będzie zimy. Mimo wszystko Ania zadecydowała, że nie wyjdzie z domu bez … Czytaj dalej

Na grzyby!

2012_niemcy_teufelstisch_02

Tego dnia wybraliśmy się na całkiem zwyczajny spacerek, którego jedynym urozmaiceniem miał być wielki skalny grzyb Teufelstisch, który zresztą znajduje się tuż na początku szlaku, jakieś 10 minut od parkingu. To dokładnie dystans, jaki pokonuje większość przyjeżdżających tutaj turystów. My jednak plany mieliśmy ambitne i po obejrzeniu grzyba z werwą wyruszyliśmy na 20-kilometrową pętlę, żeby po drodze zobaczyć jeszcze inny skalny grzyb. Chwilę później znaleźliśmy pierwsze grzyby, takie normalne, nie skalne. Nie musieliśmy ich wcale … Czytaj dalej

Gibraltar Północy

2012_luxembourg_04

Wreszcie wybraliśmy się do Luksemburga, dokąd od dłuższego już czasu zapraszali nas znajomi. To nasza pierwsza wizyta w tym mieście, mieliśmy więc okazję przeżyć miłe zaskoczenie – specjalnie nic wcześniej nie czytaliśmy i pierwsze wrażenie o mieście było jak najbardziej pozytywne!  Szczerze powiedziawszy spodziewaliśmy się zobaczyć miasto biznesu, pełne szklanych biurowców i obrazków a’la Frankfurt, a tu naprawdę miła niespodzianka. Zielono i górzyście, jest rzeczka, spacerniaki i imponująca skała Bock z wydrążonymi wewnątrz korytarzami i … Czytaj dalej

Fort Hackenberg

2012_francja_hackenberg_04

Tematem Linii Maginota zaraził mnie kolega z pracy, opowiadając o umocnieniach na granicy niemiecko-francuskiej. W sumie nie jesteśmy jakimiś pasjonatami historii II wojny światowej, ale możliwość zobaczenia ciągnących się kilometrami bunkrów od razu wydała mi się niezwykle intrygująca. Musieliśmy się tylko zdecydować, gdzie dokładnie chcemy pojechać. Wybór wcale nie był łatwy, bo Linia ciągnie się niemalże wzdłuż całej granicy i jest wiele ciekawych miejsc do zobaczenia.  A my jako laicy tematu oczywiście potrzebowaliśmy czegoś w … Czytaj dalej