Groote Keeten

2011_holandia_groote_04

Holandia zadziwiła mnie głównie zmienną pogodą. Jednego dnia było 13 stopni i wiatr urywający głowy, następnego zaś 30 stopni w cieniu … i żadnego miejsca, w którym można byłoby się przed słońcem schować. Podczas tygodniowego pobytu nad holenderskim morzem zdążyliśmy „zaliczyć”: deszcz, mżawkę, burzę z gradem i piorunami, zimny wiatr, ciepły wiatr, tropikalne upały oraz przyjemną słoneczną pogodę. Pełen zestaw :):) Tylko śniegu brakowało ;):)

Plaże w Groote Keeten są piękne. Szerokie, piaskowe, z imponującymi wydmami rozciągającymi się w głąb lądu. Te wydmy przypominały mi trochę petrified dunes z Utah … tyle, że holenderskie nie są (jeszcze;)) petrified ;) Wręcz przeciwnie – porastają je trawy, w niektórych miejscach (na wyspie Texel np) wrzosowiska, kicają po nich zające, żyją tam mewy … jednym słowem holenderskie wydmy żyją swoim własnym życiem.

2011_holandia_groote_06

Morze było zadziwiająco ciepłe. Mimo tej dziwnej, zmiennej pogody wydawało mi się dużo cieplejsze niż nasz Bałtyk o tej porze roku. Ciekawostką dla mnie są wielkie „kałuże” na plaży, które powstają po tym, jak morze się cofa. Woda w takiej kałuży jest dużo cieplejsza, bez wyrzutów sumienia można więc do niej wpuścić dzieci ;) Moczenie małych stópek pierwszego dnia skończyło się dla nas natychmiastową ewakuacją, ponieważ przeszczęśliwa Ania miała ochotę w morzu także posiedzieć … co przy zimnym wietrze mogłoby się nieciekawie skończyć.

Ludzie w Holandii są mili. Z każdym bez problemu można się dogadać po niemiecku bądź angielsku. Sklepy są otwarte 7 dni w tygodniu (kto mieszka w Dojczlandii ten wie, jak wiele to znaczy;)), ceny te same co w DE, autostrady bezpłatne, trasy rowerowe i stojaki na rowery są wszędzie, wybrzeże nastawione na turystów – jeśli ktoś lubi wypoczynek nad morzem, to polecam ;)

Jedyne co mi się w holenderskim wybrzeżu nie spodobało, to brak lasu czy parku. W okolicy, w której mieszkaliśmy nie było miejsca, w którym moglibyśmy się schronić podczas upału. Kto jeździ gdziekolwiek z dziećmi wie na pewno jakie to ważne.

Ludziom podróżującym z dziećmi polecamy Den Helder, w którym znajduje się świetny małpi gaj Ballorig, oraz akwarium ryb morza północnego w forcie Kijkduin, które zachwyciło naszą Anię :)

Tagi , , .Dodaj do zakładek Link.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *