Weihnachtsmarkt w Michelstadt

2011_niemcy_michelstadt_01

Adwent to czas, w którym w Dojczlandii słyszy się w kółko o tym samym: o mikołajach, kalendarzach adwentowych i jarmarkach świątecznych. Żeby sprawdzić czym tak Niemcy się zachwycają, postanowiliśmy wybrać się do Michelstadt i obejrzeć podobno najpiękniejszy w całej Hesji Weihnachtsmarkt. Owszem, jarmark niczego sobie ;) W całym starym mieście poustawiane były drewniane budki, drzewa przybrano światełkami, na ryneczku stała wielka choinka … świąteczny nastrój psuł tylko deszcz. Jak oceniam niemiecki jarmark świąteczny? Dla mnie … Czytaj dalej

Loreley

2011_niemcy_lorelei_03

No i zamknęliśmy tegoroczny sezon zwiedzania Dojczlandii;) Przypadek chciał, że padło na przełom Renu, czyli miejsce które zobaczyliśmy tutaj jako pierwsze i które od razu nas oczarowało. Tym razem pogoda była cudna, jesienne kolory, słońce i ciepełko spowodowały, że parę razy nie mogłam się powstrzymać i powiedziałam: „Pięknie tu!”. Przełom Renu powinno się zdecydowanie zwiedzać jesienią. W okolicach Rüdersheim, było tak ślicznie kolorowo, że nie mogłam się na winnice napatrzeć! My jednak jechaliśmy dalej – … Czytaj dalej

Limburg

2011_niemcy_limburg_03

Wizyta w Limburgu była przypadkowa, krótka i treściwa. Najpierw podeszliśmy do katedry, która mnie oczarowała: kolorowa fasada, a środek magiczny za sprawą zaglądającego przez okna i witraże słońca. Po obfotografowaniu katedry przyszedł czas na rozrywkę dla Ani – obserwowanie kaczuszek. Sesja kaczuszkowa okazała się i dla mnie nie lada atrakcją, bo tak niesamowitego tła możnaby ze świecą szukać :)

Katedra w Kolonii

2011_niemcy_kolonia_02

Wyjazd do Kolonii wiązał się głównie z wizytą w konsulacie i odebraniem tam paszportu. Przy okazji zobaczyliśmy słynną katedrę … i niestety nic więcej ponieważ lunęło :( Katedra robi wrażenie. Mimo tego, że została z każdej strony obudowana betonem (to kamienice, to parking, to metro, to ulica), to stojąc pod nią ma się wrażenie, że nic innego dookoła nie ma. Jest tylko wysoka, strzelista, upstrzona dużymi i maluśkimi rzeźbami budowla.Wewnątrz panuje mrok. Wysokie, szerokie kolumny … Czytaj dalej

Wakacje w Turcji

rp_kapadocja_18.jpg

16 dni, ponad 2000 przejechanych kilometrów, 9 hoteli, mnóstwo wrażeń i wspomnień. To krótkie podsumowanie naszych wakacji w Turcji. Niemalże każdego dnia pokonywaliśmy około 3 godzin wypożyczonym samochodem – przemieszczając się z miejsca na miejsce lub zwiedzając okolicę. W podróży Ania zawsze się wysypiała, a my w te 3 godziny mogliśmy pokonać naprawdę niezły dystans. W Turcji drogi są bardzo dobre, przeważnie dwupasmowe i puste, dlatego też poruszaliśmy się dużo szybciej niż wyliczało nam Google … Czytaj dalej