Bruksela

2010_belgia_bruksela_05

Nadeszła wiekopomna chwila, kiedy to po raz pierwszy wsiedliśmy z Anią na podkład samolotu. Na początek poszła wersja bardzo lekkostrawna, czyli krótki lot z Krakowa do Brukseli „tanią” linią Ryanair. Określenie „tania” w tym wypadku okazało się bardzo przesadzone, bo za samą Anię, jej walizkę i fotelik samochodowy zapłaciliśmy więcej niż za nas dwoje… No dobra, nie ma co narzekać, wózek był za darmo. Ale w sumie niewiele drożej wyszedłby nas lot z Brussels Airlines, … Czytaj dalej